Blog > Komentarze do wpisu

Ach ta Siena...

Gdybym miała wskazać moją ikonę stylu, nie potrafiłabym wymienić jednego nazwiska. Na pewno było by to połączenie angielskiego "niechlujstwa" z francuską lekko męską kobiecością. W ścisłej człówce znalazłyby się Kate Moss, Charlotte Gainsbourg, Sienna Miller. Z większym naciskiem na "francuskość" z ich porządnymi tkaninami, marynarskimi dodatkami, beretami, małą ilością biżuterii. Biała koszula ze złotem pod spodem to 100 procent kobiecości - prostej, nieskomplikowanej i nieziemsko sexownej:

 

Kate Moss w marynarskim zestawie - ideał


Charlotte Gainsbourg zawsze trochę "niedomyta" - bo takie robi na mnie wrażenie wprowadza do mody nutkę nonszalancji i coś co lubię, czyli "ubieram się NIE modnie ale wygodnie. A jeśli przy okazji ciuchy są z najnowszych kolekcji najbardziej znanych projektantów...Cóż..."

No i zostaje Sienna...Nutka dziewczęcości, delikatności, subtelności. Dlatego zwróciłam uwagę na coś co zaprojektowała i zachwyciło mnie to. Włożyłabym każdy z tych ciuchów - razem lub osobno. 

 



niedziela, 29 maja 2011, martagalka

Polecane wpisy

  • Żegnam tutaj, witam tam :)

    Wiele razy wspominałam o zmianach i nowościach w mojej firmie. Ze zmianami zwykle jednak tak bywa, że zostają wcielone w życie później niż byśmy chcieli - robot

  • Czy Wy też kochacie paski?

    Moim absolutnym must have na każdy sezon i na całe życie jest t-shirt w paski. Moda przemija, paski pozostają :) Lubię je z dżinsami, z kwiecistym żakietem albo

  • Newsy z czterdziestego drugiego

    Tak jak wcześniej już wspominałam tapetuję firmową łazienkę gazetami. Może się to komuś podobać lub nie, ale w połączeniu ze złotymi dodatkami i architekturą ok

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: