|
|
czwartek, 05 listopada 2009
Kapusta głowa pusta
No nie taka pusta ... Chciałyśmy udowodnić, że nawet kapusta potrafi być glamour. Zdj. I. Bielecka, wizaż M. Jurkiewicz, modelka - Yve
wtorek, 15 września 2009
Alice in wonderland
Tak, wiem, ostatnio zaniedbuję bloga. Miało być pięknie a nie jest. Sama niewiem czemu, chyba jakiś chwilowy kryzys twórczy. Ciągle jednak wierzę w to, że wkrótce się poprawię, bo lubię pisać. Dlatego dorzucam dzisiaj zdjęcia z jednej z moich ostatnich sesji - trochę czarodziejsko się zrobi i bajkowo. zdjęcia - Magda Zych, modelka- Marika
wtorek, 18 sierpnia 2009
JAK NIE MORZE TO CHOCIAŻ ZEGRZE :)
Wbrew pozorom wcale nie było tak ciepło jak wygląda. Tym razem Tatiana przyjechała z Gliwic i wcale nie przywiozła słońca i gorąca ;) Zrobiłyśmy babski dzień, mój mąż musiał się ewakuować, bo przestraszył się takiej ilości bab w naszym domu. Cały dzień spędziłyśmy na plotkach, rozważaniach na temat wróżek, dziwnych nadprzyrodzonych zjawisk i tego kim każda z nas była w poprzednim wcieleniu i gdzie żyła. Mi przypadło bycie francuzką bez bliżej znanych mi powodów. Ale ...skoro dziewczyny tak twierdzą ,to dobrze mi z tym ;) Lubię Francję i elegancję zresztą też. Sesja wyszła nam trochę przy okazji, ale stała się jedną z moich ulubionych.Podoba mi się taki lekko przerysowany, nasycony klimat zdjęć. Są trochę inne niż wszystkie, które do tej pory miałam okazję tworzyć.
piątek, 31 lipca 2009
GLIWICE
Pojechałam sobie do Gliwic, do mojej koleżanki - gliwiczanki ;) Mieszka tam sobie świetny fotograf, piękna modelka i leżą sobie cudnie czarne i bijące gorącem hałdy węgla. Polubiłam Śląsk. pierwszy raz widziałam kopalnię i górników na żywo :) Zresztą to chyba nie byli górnicy, ale stali na przystanku przy kopalni ;) Oto efekty naszej pracy w brudzie, głodzie i gorącu.
wtorek, 07 lipca 2009
METAMORFOZA
Ostatnio znowu wzięłam się za metamorfozy tzw "normalnych " kobiet, czyli takich, które lubię najbardziej - posiadających kształty, nie umiejących odnaleźć się w krętych zaułkach mody. Takie kobiety nie zdają sobie sprawy z tego jakie są piękne, myślą, że nie mogą być sexowne, bo mają kilka kilogramów za dużo. Uwielbiam patrzeć na ich miny, kiedy po kilku godzinach stają się zupełnie kimś innym. Prawie każda z nich stwierdza "mam o 10 lat mniej"...Wspaniałe uczucie :) Na zdjęciach Ela - przesympatyczna kobietka, młoda duchem, a teraz też ciałem :) Przed :
PO :
niedziela, 21 czerwca 2009
SOBOTA W BŁOTACH
Wczoraj miałam przyjemność uczestniczyć w niekomercyjnym projekcie Korola Tomaszewskiego o roboczym tytule OFELIA. Zmarzłam, pogryzły mnie komary, pierwszy raz na żywo widziałam pijawkę, ale bilans ogólny na +. Było warto :) Jestem zadowolona z efektów i bardzo miło jest przez chwilę poczuć się jak w bajce. Szczególne wyrazy uznania należą się modelce - Nejce, która mimo ekstremalnych warunków pracy nie straciła werwy i pozowała bez wytchnienia :) Tak pogryzionych nóg dawno nie widziałam... Oto niektóre z efektów naszej pracy.
poniedziałek, 15 czerwca 2009
DEPRESJA
Ostatnio, zupełnie niewiem czemu brakuje mi siły i chęci...Nic mi się nie chce i wszystko mnie denerwuje. Może to pogoda ... Raz słońce raz deszcz. A może brak wakacji...Tak już bym chciała pojechać gdzieś, wygrzać się na słońcu, przez 2 tygodnie czytać książki, których leży cały stos 'na później'. Wstawać w południe, chodzić spać w środku nocy, jeść dobre rzeczy i niczym się nie przejmować. No ale ... Na niezłą wyżerkę się nie zapowiada bo obiecałam sobie, że schudnę parę kilo. Podgryzam więc korzonki i czekam na efekty ;) Czytania i wygrzewania na słońcu na razie też nie będzie, bo przy dwulatku ciężko usiąść choćby na dwie minuty. Poza tym moje natręctwa nie pozwalają mi się zagrzebać w brudzie po sam nos i delektować życiem. Ciągle biegam ze ściereczką i odkurzaczem, dbając o to by żaden zbędny pyłek kurzu nie wtargnął na nasze poddasze. Jestem wzrokowcem. Podobno faceci są wzrokowcami, więc w tej kwestii ja też się do nich zaliczam. Dużą przyjemność sprawia mi patrzenie na ładne rzeczy. Dlatego na poprawienie nastroju wrzucam zdjęcie Doroty w spódnicy mojego projektu. Dużo na nim zieleni i świeżości. Lubię je. I spódnicę też lubię. Świetnie się ją nosi wieczorem, każdy zestaw ubrań zamienia w coś wyjątkowego.
niedziela, 14 czerwca 2009
OSOBISTA STYLISTKA
Jestem stylistką. Zanim tak o sobie powiedziałam, albo co więcej - pomyślałam, musiało minąć dużo czasu. Skończyłam najpierw kurs, potem szkołę stylizacji. Odbyłam praktyki, zaliczyłam kilka sesji zdjęciowych, przeczytałam wiele książek i gazet. Moja wrodzona tendencja do robienia wszystkiego na 100 procent nie pozwoliła mi inaczej. żabot:
spinka do włosów
|