Kategorie: Wszystkie | BLOG | O MNIE | PORADY
RSS

BLOG

niedziela, 30 stycznia 2011

Chociaż sama w ciąży nie jestem, przez ostatnie tygodnie brzuchy mnie prześladują i skłaniają do przemyśleń.

Przede wszystkim magazyn "Dobra mama" zaproponował mi napisanie artykułu o modzie ciążowej i wystylizowanie sesji zdjęciowej, co też uczyniłam, ale efekty pracy pokażę w następnym wpisie - muszę zdobyć zdjęcia w wersji elektronicznej :)

Druga sprawa to rzeczona moda ciążowa. Z przykrością stwierdzam, że polskie przyszłe mamy nie szaleją ze stylizacjami, gorzej - wyglądają kiepsko. Wyróżniam 2 rodzaje trendów na naszych ulicach :

1. Klasyka - ciuszki zdjęte z półek ciążowych, trochę z internetu - proste, nie przekombinowane, nudne, ale i tak lepsze od numeru 2

2. Jestem w ciąży więc: nie farbuję, nie golę, nie maluję, nie noszę obcasów...Chodzę tylko powoli, głaszczę się po brzuchu, mam uduchowiony wyraz twarzy i niejedne ogrodniczki...

Nie chcę oczywiście powiedzieć, że nie ma dobrze ubranych przyszłych mam. Ja tylko na nie nie trafiam. Większość to te opisane wcześniej. A wystarczy niewiele - w pierwszym przypadku trochę dodatków, w drugim wiedzy i odwagi ( lakier do paznokci nie przenika w żaden tajemniczy sposób do mózgu dziecka a farba do włosów nie powoduje zmian genetycznych ...)

Przykładem prze-świet-nie ubranej "ciężarówki" jest a właściwie była, bo to już jakiś czas temu - Miroslawa Duma:


No ale ... Mało która z nas ma takie środki i możliwości jak ona, więc należy zejść trochę na ziemię. A ziemią jest Pani z bloga UnderbaraClara. Lubię Skandynawię ( jest Szwedką o ile dobrze wyczytałam), ich ekologiczny styl życia i kobiety, które piorą, gotują, wychowują dzieci a przy tym wyglądają olśniewająco. Tak jest - byłam, widziałam, podziwiam :) Kobieta powinna być przecież damą w salonie, kucharką w kuchni itd .... :)) Drogie Panie - czerpcie inspiracje całymi garściami.



19:01, martagalka , BLOG
Link Komentarze (1) »