Kategorie: Wszystkie | BLOG | O MNIE | PORADY
RSS

BLOG

wtorek, 14 lutego 2012

Bardzo szybki poranny, walentynkowy wpis - nie mogłam Wam tego nie pokazać! Oto instrukcja "jak rozbić walentynkowy obóz miłości. Do dzieła:)

 

  

10:54, martagalka , BLOG
Link Komentarze (4) »
sobota, 11 lutego 2012

Wpis walentynkowy. Bo jaki inny mógł by być trzy dni przed 14. 02? Lubię to święto. W ogóle lubię święta - wszystkie te, które w jakiś sposób odrywają nas od codzienności i sprawiają, że na twarzach pojawiają się uśmiechy. 

Walentynki to dzień, w którym wypadało by pójść z ukochana osobą na kolację, do kina czy zrobić coś równie lukrowanego, kolorowego, przyjemnego i "w stylu lekko amerykańskim". Chociaż osobiście wolała bym spacer po Paryżu niż Manhattanie :) 

Wszystkie romantyczne pomysły dozwolone, pamiętajcie jednak, by na Walentynkowy spacer po polskich ulicach założyć coś ciepłego. Natura nie zamierza rozgrzewać nam ani serc, ani  żadnych innych narządów, dlatego rękawiczki i skarpety zapewnią, że będziemy mogły cieszyć się mroźnym, wieczornym spacerem. Zresztą skarpety, podkolanówki, zakolanówki są ciągle bardzo modne. Dorzućcie seksowne, dziewczęce dodatki - święto zobowązuje. Futerka ( sztuczne oczywiście :)), pantery, kokardy, obcasy, rurki, czerwień, róż...Nie przesadzajcie z makijażem - naturalna fryzura, trochę czerwieni na ustach albo paznokciach oraz podkreślenie tego, co macie najładniejsze ( nogi, dekolt...) zdziała więcej niż kilo tapety a'la diva z lat 50. 

Jeśli wiecie, że spędzicie czas gdzieś gdzie mróz nie ścina krwi w żyłach - darujcie sobie skarpety, ale na sukienkę czy bluzkę z odkrytymi plecami zarzućcie sweter :) 


Dla tych, którzy walentynki podobnie jak ja traktują bardziej jako pretekst do pozostania w domu, zjedzenia czegoś pysznego i nie rzucania się w tłum, kilka ciekawych propozycji na to jak pokazać bliskiej osobie, że pamiętam, kochamy i czasami nawet coś upichcimy ;)

To, co ostatnio bardzo przypadło mi do gustu, to torebki na ciasteczka do zrobienia samemu. Jeśli Wasz ukochany ma choć trochę fantazji na pewno doceni w pracy podczas drugiego śniadania czekaladowe ciasteczka Waszej roboty, zapakowane w torebkę...Również Waszej roboty. 

Tutaj "gotowiec", wystarczy ładny papier i drukarka http://www.twigandthistle.com/blog/wp-content/uploads/2010/01/BrownieBag_14.02.101.pdf

Ostatnio wszędzie widzę ściany, lodówki i inne części wystroju wnętrz pokryte czymś, po czym można pisaż kredą. Podoba mi się to, ale nie w moim domu. Nie wyobrażam sobie wszechobecnej, wiecznie osypującej się i roznoszonej przez dziecko kredy. Ale...Takie dekoracje lubię baaaaardzo:

Walentynki to jedna wielka komercja, sklepy z każdej strony zachęcają nas do kupowania przeróżnych towarów. Miło będzie jednak, jeśli nie pójdziecie na łatwiznę i poświęcicie kilka chwil na przygotowanie czegoś na prawdę wyjątkowego. Nie musi być drogo, wystarczy że włożycie w to trochę serca i fantazji :)

Jeśli jednak coś droższego :) istnieją dwa absolutnie kultowe produkty ( oczywiście to mój subiektywny wybór). Może troszkę już opatrzone, ale niezmiennie w czołówce na mojej liście wymarzonych prezentów:

1. Pierścionek OUI Diora 

2. Pierścionki Marie-Helene de Taillac ( www.mariehellenedetallac.com). Podobno rzecz kultowa dla wszystkich Paryżanek. Uwielbiam te płaskie oczka :) i chcę mieć wszystkie kolory :) 


15:42, martagalka , BLOG
Link Komentarze (1) »
piątek, 03 lutego 2012

 Drogie Panie, bo głównie Wam dedykuję ten wpis. Nie ma się co oszukiwać, JEST ZIMNO !!! Polacy założyli czapki, moda schodzi na drugi plan. Nawet Szwedki, które uważam za nieźle ubrane(szczególnie te ze Sztokholmu) w taką pogodę zakładają ocieplane spodnie. Swoją drogą to niezły pomysł - na eleganckie biurowe wdzianka, narzucają prawie narciarskie portki, na całej długości zapinane na zatrzaski. Po wejściu do pomieszczenia  po prostu je z siebie zdzierają :)

Ale nie o tym chciałam mówić.  Tematem dzisiejszego wpisu będą mroźne noce i nocne ubrania :) Ogrzewające ubrania :) Nie ma nic przyjemniejszego w taki mróz od wieczoru pod ciepłą kołdrą i z dobrą książką lub w wersji "totalne lenistwo" z ciekawym filmem. No, ale ... Musicie przyznać, że satynowa koszulka na ramiączkach pasuje do tego sielskiego, lutowego obrazka jak pięść do oka. Na samą myśl robi mi się zimno. Zazwyczaj namawiam do podkreślania kobiecości, eksponowania atutów i zaznaczania talii. Jednak dopóki w nocy jest około -30 macie od tego wolne :) Dajcie upust wyobraźni i opatulcie się :) Pozostańcie jednak chociaż trochę w zgodzie z modą. Ale jak? Kiedyś było łatwiej, wystarczyło ubrać się kolektywnie w jeden wzór albo pięknie podkreślić talię :) 



 A jak jest teraz? Przede wszystkim piżamy zaczynają wychodzić na wybiegi i ulice, można więc uznać, że chodzenie w nich do łóżka też jest modne. Ja jestem zdecydowanie za  łóżkiem - po zakupy bym się nie odważyła (chociaż podobno w Nowym Jorku to normalka), tym bardziej na bal :/ Podziwiam jednak trendseterki za odwagę. 

Modne są piżamy w męskim stylu oraz łączenie zwiewnych tkanin z grubo pleciona wełną. I to akurat kupuję. Sama mam dosyć szczupłe nogi, więc wybieram wąskie nogawki, paniom z mocniejszymi udami i łydkami doradzam szerokie ( takie Panie mogą na górę założyć obcisłe koszulki).

Kilka inspiracji:

taki zestaw na pewno bym rozkompletowała i nosiła spodnie z granatową koszulką


Na koniec mała prośba - pamiętajcie o zwierzakach, im też jest zimno (szczególnie tym nisko skanalizowanym ;), nie wystawiajcie ich za długo na mróz i kupujcie takie piękne wdzianka :

 

19:14, martagalka , BLOG
Link Komentarze (5) »