Kategorie: Wszystkie | BLOG | O MNIE | PORADY
RSS

BLOG

środa, 30 listopada 2011

Podobno grudzień ma być ciepły i zamiast śniegiem, zasypie nas jesiennymi liśćmi. Mamy zapomnieć o białym puchu i przygotować się na dziesięciostostopniowe upały. Dla mnie jednak koniec roku jednoznacznie związany jest z czapką i szalikiem - nie zamierzam tego zmieniać! Uwielbiam chusty, kominy, apaszki, szale, czapy, czapki...Będę je nosić choćbym miała umrzeć z przegrzania ;)Oto moje subiektywne typy :


 

 

 

 


 

Na koniec zostawiłam 3 stylizacje, które całkiem mnie powaliły i na które nie mogę przestać patrzeć: absolutnie cudny płaszcz przyozdobiony idealnym szalikowym miksem:

Szalik idealny :prosty kolor, skomplikowany fason - to co lubię najbardziej.

 A tu piękne, grubo splecione rękawice i jeszcze piękniejszy pasek. Zestawiła bym to ze złotym naszyjnikiem :) 


18:23, martagalka , BLOG
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 28 listopada 2011

Wczoraj zaczęło wiać i do tej pory sytuacja niewiele zmieniła. Wszyscy narzekają, że bolą głowy, że ciśnienie skacze, że zimno...A ja lubię wiatr. Lubię jak rozwiewa włosy, pachnie świeżością, nastraja do zmian. Wiatr jest niepokojący, robi mnóstwo bałaganu, nigdy nie wiadomo co ze sobą przyniesie...I to chyba lubię w nim najbardziej. 

W takie dni jak dziś tęsknię za Sztokholmem, w którym nie przeżyłam ani jednego dnia bez wiatru. Był tam wszędzie i o każdej porze. Psuł fryzurę, wyciskał z oczu łzy i wymuszał noszenie kilku warstw ubrań. Ten lodowaty, lutowy wiatr jest chyba najmniej przyjemny ze wszystkich, ale z perspektywy czasu nie wyobrażam sobie Szwecji bez niego.


A ten najprzyjemniejszy? Pamiętacie odcinek Sex and the city w którym do miasta przybywają marynarze a Carrie dochodzi do wniosku, że jedną z jej największych miłości(jeśli nie największą) jest Nowy Jork? Wiatr podwiewa sukienki, sprowadza deszcz...I ta piosenka na końcu..."Try a little tenderness, You've got to squeeze her, don't tease her, never leave , You've got to hold her and rub her softly(...) Wspaniałe...Ech dziewczyny, zakochajcie się jesienią, bo na mnie już jest za późno ;)  



Dla tych zakochanych i tych mniej zakochanych kilka propozycji na wietrzną pogodę latem i jesienią. Czapki, szaliki, swetry...Bo tylko ciepło ubranym może podobać się taki dzień jak dziś.  








23:36, martagalka , BLOG
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 listopada 2011

Tak...Właśnie...Nie było mnie dosyć długo, wstydzę się, przepraszam i obiecuję poprawę. Popadłam w powakacyjny, przedłużający się do listopada marazm. Korzystając jednak z przepięknej, napędzającej do działania aury, wrzucam malutki wpisik i kilka zdjęć z naszych jakże oddalonych już w czasie, ale trwających w pamięci wakacji w Toskanii :)

Toskania piękna, Włoszki zadbane, ubikacje brudne - to moje główne spostrzeżenia z Włoch :) Podsumowując: nie obraziła bym się na małe mieszkanko w Montepulciano ( z własną ubikacją;) . Mam nadzieję, że zdjęcia podtrzymają Was na duchu do następnego, dużego wpisu i rozgrzeją trochę Wasze myśli o nadchodzącej zimie. 

Pozdrawiam moich towarzyszy podróży - Igora"kup mi wszystkie zabawki świata" oraz  Piotra"jestem cholera głodny " a także rodzinę eSz bez których ten wyjazd nie był by TYM wyjazdem :)) 


Zdjęcia przedstawiają okolice miasteczka Montalcino, czyli miejsca w którym mieszkaliśmy i które w stu procentach jest godne polecenia :) 

18:06, martagalka , BLOG
Link Dodaj komentarz »