Kategorie: Wszystkie | BLOG | O MNIE | PORADY
RSS

BLOG

czwartek, 28 lipca 2011

Są takie ubrania, które wyróżniają się z tłumu i możemy nazwać je prawdziwą sztuką. Zazwyczaj balansują na granicy kiczu. W pierwszej chwili myślę "o nie, nigdy!!!!!!!" a po kilku dniach widzę je na osobie, która potrafi to nosić i się zakochuję. Do takich rzeczy należą zwierzęce motywy w wykonianiu Christophera Kane'a.  Widziałam zdjęcia z wybiegu i nie zachwyciły mnie:


Jednak później zobaczyłam stylizacje "z ulicy" i zauroczyły mnie. Lubię to, że pierwsza Pani już dawno obchodziła osiemnastkę a nawet dwudziestkę piątkę ;) a mimo wszystko nie boi się młodzieżowych ciuchów. Zawsze zachęcam moje Klientki do łączenia klasyki z modnymi dodatkami - to na prawdę odmładza. 

Od tych zdjęć zaczęła się moja przygoda z Ch. Kanem. Inne jego projekty są bardziej bajkowe i zaczarowane niż zwierzęce, ale też ciekawe. Podoba mi się taka lekko nierealna moda, ale nie jestem pewna czy podobała by mi się na mnie. Dowód na to, że niektóre ubrania możemy podziwiać, ale niekoniecznie kupować :) 


15:54, martagalka , BLOG
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lipca 2011

Podoba mi się moda na noszenie mocno zabudowanych, sportowych gór z mikro dołami. Do tego wyświechtane, ciężkie buciory, lub również wyświechtane, ale delikatne baleriny i cała ja :)) Weekendowo i wakacyjnie oczywiście...Chociaż...Może jesień spędzę właśnie w takich zestawach wzbogaconych o kryjące rajstopy...We'll see :) 


16:46, martagalka , BLOG
Link Komentarze (5) »
piątek, 22 lipca 2011

Od dłuższego czasu zastanawiam się nad kupnem kapelusza. Myślałam o klasycznym, czarno-białym modelu panama, takim typowo męskim, noszonym do sukienek i bluzek z dekoltami. Poniższa stylizacja bardzo mi się podoba, może tylko zdjęła bym ten wielki pierścień, który nie bardzo do mnie przemawia. 

No ale ... Rozmyślając o kapeluszu idealnym natknęłam się na przepiękne wariacje na temat panamy i nie tylko ... Im więcej obejrzanych zdjęć, tym bardziej nie wiem co chcę kupić:(

Chyba jednak najbliższa memu sercu jest klasyka, więc Włosi ( hotel zaklepany, odliczam dni do wyjazdu:))) zobaczą mnie w bieli i czerni. Niebieski jednak jest niezwykle kuszący, słomkowy...Zamiast liczyć barany w bezsenne noce, będę wymyślać kapelusze :)

 



23:56, martagalka , BLOG
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 18 lipca 2011

Każdy szanujący modę mężczyzna nosi teraz w ręku torbę i nie ma dyskusji :) - na dokumenty, na notes, na telefon, na cokolwiek! Torba musi być i już. Cieszy mnie to niesamowicie, ponieważ sama uwielbiam ( i mam małą kolekcję) toreb kupionych w męskich działach. W rękach (i na ramionach) kobiet wyglądają ciekawie, dodają nieco szorstkości subtelnym, kobiecym stylizacjom. Poluję więc na:

 

Szczególnie zachwyca mnie zestaw numer 4 - biorę i zegarek i torbę :) 

23:23, martagalka , BLOG
Link Komentarze (6) »
sobota, 16 lipca 2011

Kiedy patrzę na poniższe zdjęcie, zaczynam marzyć o spokojnym wieczorze w knajpce nad brzegiem morza. Tam gdzie jest ciepło, nie pada deszcz, wieje pachnący morzem wiatr, palą się świece na stolikach a szczęśliwi ludzie piją wino, zagryzają krewetkami i prowadzą długie rozmowy. Ach...Może już niedługo :)


Od pewnego czasu wakacje w ciepłych krajach stały się dla Polaków miłą oczywistością. Kiedy Bułgaria kosztuje mniej niż Władysławowo, dla większości osób wybór jest prosty. I dobrze :) Im dalej od domu, tym większy dystans do codziennych spraw. 

Jeśli wakacje, plaża, morze i luz, to w walizce również powinny królować stroje wygodne i sprzyjające regeneracji całego ciała. Nie pakujemy niebotycznych szpilek, za ciasnych rurek, galowych koszul. Przystojnego Włocha zdobędziecie słowiańską delikatnością a nie tonami podkładu na twarzy i szpilkami zakopującymi się w piasek:)  Nasz wygląd powinien być zawsze adekwatny do sytuacji. To co wygląda dobrze w warszawskim klubie czy biurze, w nadmorskim kurorcie będzie komcznie. Dlatego, drogie Panie, pozwólcie by w lipcowe wieczory Waszą największą ozdobą była ładnie wyeksponowana opalenizna, świeżość i naturalność. Postawcie na swobodę i luz - to jest najbardziej w cenie. A oto kilka moich ulubionych stylizacji:

1. Prosto, ale z pazurem, szarości i złoto to jest to - U-WIEL-BIAM ten zestaw. 


2. Wygnieciona koszula, paciorki na szyi i spódnica w paski to coś dla Pań, które nie do końca chcą zrezygnować ze stylu "pod linijkę". Do takiego zestawu pasują tylko klasyczne okulary, nic sportowego. 

3.  Propozycja raczej dla brunetek - dużo kolorów plus czerń a do tego drewniana biżuteria. Rudzielcy dobrze poczuja się w podobnej kombinacji, ale róż zastepują pomarańczami. 

4. Prawie jak piżama - ale czy nie tego właśnie potrzebujemy w wakacje?! Do takich spodni koniecznie biżuteria !!!

5. Jedna z moich ulubionych letnich stylizacji - wzorzyste, bardzo modne spodnie, cielista, "uspokajająca" je bluzka a do tego nieśmiertelne czarne baleriny z kokardkami - zawsze takie mam w swojej skromnej kolekcji butów, jak jedne się zdziejają, kupuję następne. Absolutna klasyka - zawsze modna, jak mała czarna :) 

6. Jeśli czerwień to tak:

7. Nie zaszkodzi nutka orientu, jeśłi ktos dobrze się czuje w tego typu klimatach

22:49, martagalka , BLOG
Link Komentarze (1) »
sobota, 09 lipca 2011

Nie wiem co jest w tej sukience ( a właściwie w całej stylizacji), ale polubiłam ją od pierwszego wejrzenia. Chyba chodzi o nieskazitelnie gustowne połączenie klasycznej czerni z "fikuśnym" fasonem. A torebka - strzał w 10! Więcej nie komentuję, patrzę...Wy też popatrzcie:


12:10, martagalka , BLOG
Link Komentarze (2) »
czwartek, 07 lipca 2011

A właściwie za miastem. Znudzona deszczem w mieście, pojechałam z dzieckiem szukać pięknej pogody kawałeczek za miasto. I chyba się udało, od godziny nad działką moich rodziców świeci słońce. Świeci też nad działką sąsiadów, nad sklepem Biedronka, zahacza o Rossmana... Chyba jest dobrze ... Dlatego ciiiiiiiiiiiiiiiiii...Nie zapeszam, piszę o kaloszach, słocie, wietrze, rosie, takie tam :) 

Zestawiłam kilka stylizacji z kaloszami, parasolami i wszelkimi deszczowymi gadżetami, które teoretycznie mają być TYLKO wygodne, ale producenci dokładają wszelkich starań by były również ładne.

Pierwszy i chyba mój ulubiony zestaw, to zestaw dla odważnych i zmotoryzowanych miłośniczek stylu city glamour. Spacer wzdłóż ulicy grozi czarnymi plamami na nieskazitelnych beżach. No więc ... Ubieramy się, przebiegamy do samochodu, pokazujemy się tylko w centrum handlowym, gdzie nie trzeba zdejmować pięknego płaszcza i wszyscy podziwiają nasze beże, zgaszone pomarańcze i kalosze w kolorze cielistym - IDEAŁ:)

Zestaw drugi jest dla romantycznych dusz, które za nic mają sobie deszcz, biegną na łąkę recytować wiersze, mocząc stopy w rosie, marznąc zapomniawszy o przykryciu ramion choćby cienkim sweterkiem ... Ale parasol piękny, same przyznajcie ... Co ciekawe znaleziony na rosyjskiej stronie www.pichshop.ru


Zestaw trzeci, to zestaw miejski. Pomarańczwe rurki, czyli bardzo modny element fluo - wygodne i bardzo kobiece, zgaszone nieco szarym topem. Parasol "English breakfast" przywołuje na myśl Londyn - chyba jak żadne inne miasto w Europie kocha deszcz :)Parasole znajdziecie na www.farfetch.com , kalosze www.barneys.com


18:00, martagalka , BLOG
Link Komentarze (7) »

Pada już chyba od tygodnia. Bez przerwy. W taką pogodę mam ochotę czytać mroczne, Skandynawskie kryminały, pić gorącą herbatę i nie wystawiać nosa za drzwi. Jeśli jednak muszę, to koniecznie w kaloszach...I pod parasolem :)

Życzę wszystkim więcej słońca i obiecuję, że powrócę ze stylizacjami na deszcz, niezależnie od pogody :) Już jutro. 



00:21, martagalka , BLOG
Link Komentarze (2) »
niedziela, 03 lipca 2011

Ostatnimi czasy często proponuję Klientkom spódnice i sukienki do kostek. Są modne, łatwo uzyskać z nimi ciekawe stylizacje. Niestety Panie boją się maxi. Najczęściej wymieniane argumenty przeciw to:

- "jestem za niska, skróci mnie to" - wystarczy wybrać model odcinany pod biustem, nogi wydadzą się dłuższe, sylwetka na tym skorzysta

- "a gdzie ja będę w tym chodzić?" - podobnie jak w dżinsach - prawie wszędzie

- "pogrubi mnie to" - każde ubranie źle dobrane pogrubia. Na rynku jest wiele modeli, znając swoją sylwetkę i jej proporcje, można znaleźć coś dla siebie. Gruszki, czyli te z Was, które mają duże pupy i szerokie biodra wręcz POWINNY nosić maxi - nic ładniej nie wyeksponuje Waszych atutów.

W maxi mogą ubierać się wszystkie panie, wystarczy odpowiednio dobrać fason. W przypadku mocniejszych dolnych partii ciała, wybieramy  sukienki i spódnice z dołem w kształcie A, jeśli jesteśmy w ciąży lub mamy figurę jabłko - najlepsze będą fasony empirowe, czyli odcinane pod biustem. Rożki( szerokie ramiona, wąskie biodra i mała pupa) zakładają T-shirt i falbaniaste doły. Poniżej kilka inspiracji, które oswoją maxi :) 


14:09, martagalka , BLOG
Link Komentarze (5) »