Kategorie: Wszystkie | BLOG | O MNIE | PORADY
RSS

BLOG

niedziela, 12 września 2010

Nie ma się co oszukiwać - mamy jesień. Czas nostalgii, ciepłych skarpet, katarów i suszenia prania w domu, bez przecudownego zapachu wiatru w czystych ubraniach. Ciekawa jestem kiedy ktoś wymyśli chemiczny dodatek do suszarek idealnie imitujący zapach powietrza. A może już ktoś wymyślił...Jeśli tak to kupię hurtem bo uwielbiam pościel pachnącą świeżym powietrzem a nie detergentami.

Pierwsze skojarzenie z jesienią to park pokryty dywanem złotych i pomarańczowych liści. Drugie to ciepły sweter, herbata i książka czytana przy nocnej lampce. I temu właśnie drugiemu skojarzeniu poświęcam dzisiejszy wpis. Znalazłam - idealny, wielki, szary, prosty, długi ( jak dla mnie za długi, na pewno szybko bym skróciła i zostawiła długość za kolano)...Podobno z ZARY, ale jeszcze nie sprawdziłam w sklepach. Niestety niewiele czasu mogę spędzać w wersji "pod lampką", dlatego dodatki wybrałam raczej do pracy - do mojej pracy, bo do banku nie polecam ;) Są nieco mniej minimalistyczne od swetra, ponieważ ostatnio bardziej podoba mi się biżuteria ozdobna, skomplikowana, wręcz lekko kiczowata. A do ręki kopertówka, po to by móc ją przytulić do siebie siedząc jak modelka na poniższym zdjęciu, kiedy kaloryfery będą zimne.



20:38, martagalka , BLOG
Link Komentarze (2) »