Kategorie: Wszystkie | BLOG | O MNIE | PORADY
RSS

BLOG

piątek, 27 stycznia 2012

Dzień Babci już za nami, ale dopiero dzisiaj udało mi się zebrać w całość wszystkie ciekawe i piękne rzeczy dla Seniorów. Internet, mimo że jest domeną młodych, dba również o starszych. Pokazuje wiele ciekawostek i uczy, że starość to niekoniecznie siedzenie w domu (opcjonalne w przychodni), oglądanie TV czy narzekanie na stan zdrowia. 

Pierwsza ciekawa staruszka pełna pasji to Joy Venturini Bianchi. Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć czym się zajmuje i na czym polega jej fenomen tutaj http://matchbookmag.com/issues/issue-nine.php obszerny artykuł. Tak swoją drogą, cały magazyn MATCHBOOKMAG jest godny uwagi i przeczytania bo ciekawy to magazyn :) Uważam, że okładka z Panią Bianchi jest absolutnie najlepszą z całej serii a sama bohaterka wspaniała, odważna i posiadająca niesamowitą kolekcję okularów :) Oto ona:

 

Kolejna Babcia, którą szczerze podziwiam to Ruth (niestety nie znam nazwiska). Ma ona 100! lat i jak widać na zdjęciach jest bardzo dziarską staruszką - dużo spaceruje, ćwiczy pilates, codziennie maluje się i stroi:) Znalazłam 10 zasad mody i urody, którymi się kieruje i dzięki którym czuje się i wygląda młodo. Wybrałam dla Was najważniejsze i najciekawsze. 

1. Nie chodzi spać z makijażem, ZAWSZE go zmywa. 

2. Usta nawilża kremem Elizabeth Arden 8 hour beauty lips.

3. Codziennie wychodzi z domu, choćby miała przejść się tylko dookoła bloku. Ruch to podstawa dobrego samopoczucia. 

4. Kupuje ciuchy dobrej jakości bo takie nigdy nie wychodzą z mody.

5. Codziennie pięknie się ubiera, nawet jeśli zamierza tylko odpisać na maile. Nigdy nie wiadomo kogo spotkamy na swojej drodze :) Nie nosi dżinsów. 


Poniżej kilka moich ulubionych stylizacji znalezionych na kultowym ( podobno ) blogu modowym dla Babć http://advancedstyle.blogspot.com Pan, który pisze tego bloga wydał nawet książkę - do kupienia na http://www.amazon.com/Advanced-Style-Ari-Seth-Cohen/dp/157687592X  Ciekawy pomysł na prezent dla Babć.  

Kilka porad modowych  ode mnie:

1. Noście klasykę, ale dodajcie do niej modne akcenty - aktualnie lansowane kolory ( wiosna/lato tego roku to ciepłe pastele), biżuterię, makijaż. 

2. Próbujcie unikać czerni. Jeśli nie potraficie bez niej żyć, łączcie z kolorami - dwoma lub trzema w każdej stylizacji.

3. Pilnujcie szczegółów. Im jesteśmy starsze, tym ważniejsza staje się perfekcyjnie nałożona pomadka, porządnie wyprasowana koszula czy idealnie obcięte i ułożone włosy. 

4. Nawilżajcie skórę twarzy i całego ciała - to podstawa pielęgnacji.

5. Nie bójcie się ubrań i dodatków z "młodzieżowych" sklepów. Ubrane tam od stóp do głów będziecie wyglądały źle, ale jeśli do klasycznej sukienki i butów założycie dżinsową kurtkę czy apaszkę w modny wzór - doda Wam to świeżości a odejmie lat :) 

6. Malujcie się!

Udało mi się znaleźć równie kultową jak wspomniany wyżej blog firmę produkującą laski :) Są kolorowe, piękne i bardzo drogie http://omhu.com

Na ciekawy i dosyć nowatorski ( w Polsce nie spotkałam się z czymś takim) pomysł wpadła para Szwajcarów. Stworzyli Senior Design Factory http://senior-design.ch . Nie bardzo rozumiem niemiecki z narzeczem szwajcarskim, więc nie wiem czy sobie nie nadinterpretowałam, ale jest to atelier dla seniorów, w którym wraz z młodymi ludźmi "produkują" przeróżne rzeczy miło spędzając czas a później rzeczy te zostają sprzedane w sklepie internetowym. Zarówno strona( na której można powiększać i zmniejszać czcionkę w zależności od wady wzroku), wnętrze jak i produkty są bardzo gustowne i designerskie. Kilka zdjęć atelier z Zurichu:


I kilka prac, które w nim powstały:

Dużo było o Babciach, ale przecież są jeszcze Dziadkowie. Szczerze mówiąc nie bardzo wiem czy Dzień Dziadka jest od razu po Dniu Babci czy dużo później. Mylą mi się wszystkie święta - Dzień Kobiet, Chłopaków, Babć, Dziadków...Uważam, że przez cały rok trzeba kochać i Babcie i Dziadków, dbać o nich, ich styl i wolny czas, którego mają sporo :) Powyższe zdjęcia pokazują, że po siedemdziesiątce ( a nawet bliżej setki) można żyć pełnią życia, nie narzekać i nie nudzić się. A poniżej, kilka stylizacji dla zaniedbanych przeze mnie Dziadków. Wszystkiego najlepszego :) 


18:14, martagalka , BLOG
Link Komentarze (4) »
piątek, 20 stycznia 2012

Przez ostatnie dni miałam na prawdę duże zmartwienie lokalowe. Do marca zobowiązałam się opuścić Aleję Róż do której mimo przeróżnych niedogodności wszyscy się przyzwyczaili, ale nowego miejsca nie mogłam znaleźć. Wszystko albo beznadziejnie drogie, albo totalnie bez klimatu. Dla mnie "klimat" to przede wszystkim stare budownictwo, duże okna, cisza...Były momenty w których miałam ochotę się poddać - Warszawskie nieruchomości nie grzeszą stylem. Wiele z nich to standardowe biura z wykładziną dywanową, zdarza się trochę nowoczesności, piękne kamienice za ciężkie tysiące i .... No właśnie...Trochę rodzynków. Taki właśnie rodzynek ( tak mi się przynajmniej wydaje)  znalazłam. Obejrzałam zdjęcia kilka razy i dopiero po długim namyśle zadzwoniłam. Miałam mnóstwo zastrzeżeń - mała powierzchnia i brzydkie podwórko to chyba główne z nich. Zdecydowałam się jednak pojechać, powąchać i dopiero coś postanowić :) Pojechałam i zostaję :) Aktualny stan jest bardzo nieciekawy, mimo że zniknęły obrazki ze ścian, wyniesiono bluszcz i rozmontowano rolety :) Najważniejsze jednak, że lokal MA POTENCJAŁ. Będziemy malować, remontować, wprowadzać mój ukochany styl Skandynawski, czyli biel, jasność, lekkość :) Obiecuję przebieg remontu relacjonować na bieżąco, ale dopiero od marca bo wtedy tam wkroczymy :) Obecnie jest tak:

 

 



17:38, martagalka , BLOG
Link Komentarze (2) »
niedziela, 15 stycznia 2012

Nie odzywałam się długo bo zarówno w moim prywatnym życiu jak i zawodowym zaszły pewne zmiany. Te dwie płaszczyzny bardzo się u mnie przenikają więc wydarzenia w jednej dziedzinie pociągają za sobą inne i po kilku dniach okazuje się, że wszystko stanęło do góry nogami. Na szczęście lubię zmiany i nawet te, które na początku wydają się katastrofą, staram się oswajać i rozpatrywać jako coś, co w ostateczności wyjdzie na dobre.

Dla ciekawych tego co się dzieje - rozstaję się z Anią i Tomkiem, czyli fryzjerami, z którymi do tej pory dzieliłam lokal. Wszystkie Panie, które trafiały do mnie ( a jest ich już ponad 300) mogły skorzystać i korzystały z ich usług. Plus jest taki, że rozstajemy się w pełnej zgodzie i choć będziemy w innych miejscach, nadal będziemy współpracować. Minus - szukam nowego lokalu, w którym od marca będę mogła pracować i tworzyć nowe wizerunki :) Jeśli znacie kogoś, kto zajmuje się czymś fajnym ( projektowanie, upiększanie itp) i szuka lokum, odsyłajcie do mnie bo chętnie podzielę się znalezionym lokalem :) 

Zmiany lokalowe sprowokowały mnie również do przemyśleń nad całością mojej działalności. Wnioski? Niedługo nowa strona internetowa, nowy, bardziej poradnikowy blog, być może sklep internetowy. Na razie więcej nie mówię, żeby nie zapeszać. Proszę o cierpliwość i zaglądanie tutaj co jakiś czas :)


20:35, martagalka , BLOG
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 grudnia 2011

Drogie moje :) 

Dzisiaj krótkie ogłoszenie i zniżka. Właśnie w naszej firmie stanął stolik do manicure oraz dużo pięknych, pachnących i kolorowych kosmetyków do pielęgnacji paznokci. Jeśli chcecie skorzystać z naszych usług, prześlijcie mi wiadomość na facebooku lub na maila marta@osobistastylistka.pl , otrzymacie kupon zniżkowy i będziecie mogły zrobić manicure za 29 zł zamiast 49 zł oraz manicure hybrydowy za 69 zł zamiast 110 zł. Malujemy lakierami OPI i CND (Shellac). 



12:31, martagalka , BLOG
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 grudnia 2011

Tym wszystkim, którym jeszcze nie zdążyłam życzyć, życzę teraz - radosnych, rodzinnych, ciepłych Świąt. Niech będą takie jak sobie wymarzycie :)  Pozdrawiam Wigilijnie. 


12:27, martagalka , BLOG
Link Komentarze (2) »
środa, 21 grudnia 2011

Święta jednoznacznie kojarzą się z kolorem czerwonym. Czerwony jest Mikołaj, czerwony jest barszcz, czerwone (choć nie tylko) są lampki na choince, czerwone są również stylizacje i ubrania, które dla Was znalazłam. Nie krzyczcie od razu, że czerwień nie jest "Wasza", znajdźcie taką, która będzie pasowała - ciepłe blondynki ciepłą, wpadającą w pomarańcz, rude jeszcze bardziej zgaszoną, pomarańczową,  słowianki z chłodną cerą malinową a ogniste brunetki - klasyczną najczerwieńszą czerwień :) Moja ulubiona odsłona tego koloru to cudowne kalosze połączone z szarymi zakolanówkami:

 

Drugi faworyt to połączenie czerwieni z norweskimi wzorkami - w tym roku uwielbiam skandynawskie wzory w przeróżnych konfiguracjach. Sama pewnie zrezygnowała bym z zieleni, ale dla mocnych brunetek takie połączenie jest bardzo wskazane. 

 

 


Na koniec mam do Was pytanie. Co sądzicie o poniższych butach? Pochodzą z jednego z moich ulubionych blogów atlantishome.com. Jak zobaczyłam je po raz pierwszy, pomyślałam " O NIEEEEE", ale zerknęłam niżej na połączenie z dżinsami i już mnie tak nie przerażały. Nie kupiła bym sobie takich (przynajmniej w tym sezonie), ale może któraś z Was?



11:33, martagalka , BLOG
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 grudnia 2011

Oglądałam ostatnio dużo różnych blogów o modzie i nie tylko. Zauważyłam, że na większości z nich niepodzielnie królują święta, choinki, wypieki, dekoracje...Aż zrobiło mi się głupio, że u mnie jeszcze nic. A ja lubię święta, lubię ich światełka, zapachy, czerwoności, zieloności i właściwie wszystko co z nimi związane. Najpiękniejszy jest tydzień przed Wigilią, później jest już siedzenie w domu, objadanie się i oglądanie filmowych hitów ( u nas Kevin już był w Nowym Jorku dwa tygodnie temu. Przedziwne , ale dla mojego prawie pięciolatka ten film to absolutna nowość ;) Zamówiliśmy z tej okazji pizzę, nie spaliśmy do 24 i zaśmiewaliśmy się ( no dobra...Igor się zaśmiewał...) do rozpuku. Kurcze...Aż trudno w to uwierzyć, ze ten film ma tyle lat!!! Pamiętam jak by to było wczoraj - pisałam listy do fan clubu Macaulaya Culkina, raz przysłali mi nawet podpisane zdjęcie :) MARKEREM!!!

W związku z tym, że lubię święta, lubię cały ten kicz (chociaż z umiarem), postanowiłam uczynić niniejszy tydzień TYGODNIEM ŚWIĄTECZNYM :) Będzie czerwono, norwesko, choinkowo, kolorowo, uroczyście. Na koniec może nawet uda mi się wrzucić kilka odświętnych zdjęć naszego studia i mojego domu :) Dzisiaj kilka grafik z lat 50/60. Oglądając je straciłam zupełnie głowę. Są przepiękne i przekolorowe. Kwintesencja Świąt. Wybrałam kilka, resztę możecie zobaczyć na http://vintagraph.com  oraz http://pinterest.com . 

 

 

 

 


17:33, martagalka , BLOG
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 grudnia 2011

Jestem posiadaczką typowo słowiańskich, dosyć cienkich, prostych włosów. Najczęściej zaplatam warkoczyka związanego na początku i końcu gumką. Wynika to z faktu, że:

a. Kiedy moje włosy są rozpuszczone, nie chcą unosić się u nasady, fryzura po godzinie staje się "ulizana"

b. Kiedy stawiam na artystyczny bałagan, wychodzi z tego "nieuczesany niechluj" - takie rozwiązania bardziej sprawdzają się u osób z naturalnie kręconymi włosami

c. Kiedy prostuję je prostownicą, po trzech, czterech zabiegach są przesuszone i zamieniają się w piórka smętnie unoszące się wokół twarzy

d. Kiedy związuję je w klasyczny koński ogon, wyglądam jak by zabrakło mi czasu i pomysłów. 

Fryzjerzy proponują mnóstwo świetnych, ciekawych, DOPRACOWANYCH fryzur, ale mnie ( podobnie jak większość kobiet z długimi i półdługimi włosami) interesują szybkie rozwiązania do stosowania na co dzień. Szybkich, codziennych, pięciominutowych rozwiązań szukam w zarówno w modzie jak i w urodzie. Która kobieta ma czas układać włosy każdego ranka przez 40 minut?! Poniżej kilka ładnych i wyglądających na łatwe w realizacji upięć do przetestowania w realnym świecie :) 

 

 

 

 

 

Na koniec coś, co bardzo przypadło mi do gustu i zainspirowało do napisania tego artykułu. Dla zainteresowanych podaję link do filmiku z dokładną instrukcją jak to zrobić. Uważam, że świetnie wygląda metamorfoza fryzury wykonana za pomocą kilku narzędzi. Tutaj link http://www.extrapetite.com/2011/09/hair-tutorial-voluminous-puffy-bun.html   

Tutaj narzędzia:

 

A tutaj efekty:

 


00:12, martagalka , BLOG
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 12 grudnia 2011

Urzekła mnie ta torebka.


17:22, martagalka , BLOG
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 grudnia 2011

Nie jest żadną tajemnicą, że lubię sposób, w jaki ubierają się Paryżanki. Często słyszę, iż są banalne, zbyt stonowane, klasyczne. Ale mi właśnie to się podoba - elegancja z "pazurem" i bycie sobą - skromny makijaż, naturalne kolory włosów, ubrania świetnej jakości. Oczywiście nie można uogólniać. Tak jak nie każda Polka przesadza z biżuterią, tak nie każda Francuzka jest szykowna i stylowa. Lubię jednak moje różowe okulary przez które widzę Francuskie ulice, dlatego na liście moich gwiazdkowych prezentów znajduje się książka Ines de Fressagne "Parisian Chic (...)". Jest to podręcznik francuskiego stylu napisany przez kobietę, która jest jego uosobieniem a przy okazji emerytowaną modelką, muzą Karla Lagerfelda i piękną kobietą. 

 

 


 


A tak z ciekawości - zdjęcie Ines z czasów, kiedy była modelką i kiedy Karl L. był jeszcze młody ;) 

Szukając informacji i autorce książki natknęłam się na mniej modowego, ale świetnego bloga pt. "Paris vs New York". Każdy post, to porównanie tych dwóch miast, opatrzone ilustracją - boskie :) Pokazuję niewielką część, więcej na http://parisvsnyc.blogspot.com/

LA MODE


 

LA ROMANTIQUE

 

LES CHIENS (psy)


23:30, martagalka , BLOG
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8